top of page

O co chodzi?

 

No więc chodzi właśnie  o to że coraz częściej łapiemy się na tym że sprawy wokół których tak chodzimy i chodzimy, zabiegamy z najwyższą troską w ogóle tego nie wymagają. Skutkiem tego odkrycia zamieszkaliśmy na wsi.

 

Dzień dobry. Nazywam się Andrzej Bartmański.

Urodziliśmy się w latach 50-tych.

Może wypada dodać, że Stwórca obdarował mnie życiem raczej ciekawym bez nadzwyczajnych nieszczęść i nie miałbym nic przeciwko gdyby już tak pozostało. Ale któż zna jego plany.

Przeprowadzka na wieś to nowa karta którą powoli zapełniamy. I TY drogi gościu możesz się do tego przyczynić. Dla gości przeznaczyliśmy większą część domu. Trzy sypialenki dwuosobowe z wygodną łazienką. Otwarta kuchnia na pokój jadalny może być do waszej dyspozycji. Są też dwie sienie. Jedna z tarasem do nicnierobienia. Do końca marca prawdopodobnie założymy dwie czatownie całodobowe w szczególnie rokujących miejscach. Obie w promieniu 3 kilometrów. Do dyspozycji jest też składany kajak i rowery. Mamy wi-fi.

To było  pod Warszawą w ośrodku uczniów  praktykujących medytację zen. Przy wspólnym posiłku uczennica,  dziś ceniona terapeutka, zapytała  mistrza nauczyciela- kiedy tak  wspólnie spożywamy tę wspaniałą zupę przychodzą mi do głowy obrazy ludzi tak biednych że ich dzieci umierają z głodu. Czuję się winna i bezsilna jednocześnie. Tyle tu mówimy o uważności, miłości i współczuciu. Co ja mogę dla nich  zrobić w tej chwili?

On odpowiedział: możesz tę zupę zjeść za nich.

Nie powiem ile lat nie rozumieliśmy tych słów ale to się zmieniło.

Lubimy

 

Wstawać wcześnie rano

Zapach pierwszej kawy

Dobrze powiedziane słowo

Jak ktoś pali fajkę

Pierwszy śnieg

Szosę po deszczu

Spacery bez celu

Coś ugotować

Dobre wychowanie

Nie lubimy

 

Zapominania, że po pierwsze wypada się przedstawić

Nie potrzebnych emocji

Niedotrzymywania umów

Zbyt pijanych

A kiedy znowu powrócimy do miejsc, 
gdzie nic się nie zmieniło... 

Jeśli chcesz być informowany o zmianach na stronie -

©2017 Mile Dali

bottom of page